Skąd się wzięły angielskie dni tygodni?
W języku polskim łatwo jest znaleźć pochodzenie poszczególnych dni tygodnia – poniedziałek jest dniem po niedzieli, wtorek jest dniem „wtórym”, czyli następnym, a środa stanowi środek tygodnia. W niedzielę „nie działamy”, ponieważ odpoczywamy. Polskie nazwy dni tygodnia zawierają w sobie odniesienie do kolejności dnia w jego naturalnym cyklu. Inaczej jest z angielszczyzną, która przechowuje w nazwach dni dawne bóstwa. Gdy nastała era chrystianizmu, sprytni wyspiarze zadbali o swoich bogów, by nie odeszli oni całkiem w zapomnienie i by nie skierować na siebie ich gniewu. I tak poszczególne dni tygodnia odnoszą się do najważniejszych bóstw. Tuesday zajęty został przez boga wojny Tyra, a Wednesdey należał do władcy całego panteonu, Odyna znanego pierwotnie jako Wodena. Friday przynależał do bogini miłości Frigg. Thursday łatwo skojarzyć z Thorem, bogiem burzy i grzmotów wydobywających się ze słynnego młota. Saturday odnosi nas do dnia Saturna, czyli planety i boga rzymskiego. Niedziela związana jest z dniem przynależnym słońcu (Sunday), a poniedziałek (Monday) księżycowi. Te dwa ciała niebieskie w wielu mitologiach uważane były za specjalne rodzaje bóstw, których nie wolno było rozgniewać. W Polsce słowo „księżyc” oznacza dosłownie „syn księcia” (końcówka -yc dodawana była na oznaczenie dziedzica), czyli słońca. Z pewnością pochodzenie angielskich nazw dni tygodnia jest ciekawsze niż polskich. Można z nich zrozumieć, jakim szacunkiem pierwsi Anglicy darzyli swoich bogów i jak daleko posunięty był ich kult. To też ciekawa lekcja dotycząca zapomnianych już wierzeń, którymi żyła kiedyś Europa.